Zapraszamy do Wałbrzycha

włącz .

WAŁBRZYCH I SZCZAWNO ZDRÓJ

Oddział Zakładowy PTTK „Huta Andrzej” w Zawadzkiem zgodnie z kalendarzem imprez organizuje w dniu 9 SIERPNIA 2025 r. jednodniową wyprawę do

Wałbrzycha i Szczawna Zdrój
Koszt uczestnictwa wynosi :

  • 160,00 zł dla członków PTTK
  • 180,00 zł dla sympatyków PTTK

w tym: przejazd, przewodnik, bilety wstępu do zwiedzanych obiektów oraz ubezpieczenie

Rajd Ziemi Strzeleckiej 2025

włącz .

Rajd Ziemi Strzeleckiej 2025Na trasę rajdu wyruszamy tradycyjnie już spod Biedronki i choć Rajd Ziemi Strzeleckiej zaczyna się w Strzelcach Op., my jedziemy na Osiek, gdzie dołączymy do grupy. Dziś to nie my jesteśmy gospodarzem rajdu, występujemy w roli go­ści, a czeka nas sporo kilome­trów. Gdybyśmy chcieli prze­jechać cały rajd, od Strzelec do mety także w Strzelcach Op., to musielibyśmy przejechać ponad 100 km i na dodatek jeszcze wyjechać wcześnie rano, by zdążyć na rozpoczęcie pod strzeleckim ratuszem. Je­dziemy więc trochę na skróty, zaczynamy w Zawadzkiem i podążamy na Osiek. Trasa tro­chę krótsza, ale i tak przed nami ponad 70 kilometrów. Dzień wita nas zachmurzonym niebem, powietrze jest parne, ale mamy nadzieję, że po drodze nie zmokniemy.
Przejeżdżamy jak zwykle przez strzelecką szosę i pędzimy prosto w las, na Nowe Łąki. Wnet mijamy rozdroże na Łaziska, najpierw lewo, potem w prawo i tym razem prosto już na Osiek – dro­ga prościutka, gładka i ciągle lekko z górki. Mijamy kolejne kwartały lasu, wyjeżdżamy obok cał­kiem świeżego młodnika, a tutaj niespodzianka – po prawej stronie pasie się dzik z młodymi. Chyba ich pięć było, może sześć. My w peł­nym pędzie, dziki zaskoczone jesz­cze bardziej niż my, i nagle patrzy­my, a gromadka warchlaków zabiera się do sprintu za swoją matką. My skonsternowani nawet nie zdążyli­śmy zareagować, patrzymy tylko, czy dziki pędzą na nas, czy od nas. Pędzą od nas. Całe szczęście, wy­straszyły się nas bardziej, niż my ich i pędzą ile sił w kierunku wysokiego lasu.

Z wizytą u dinozaurów w Lisowicach

włącz .

Muzeum Paleontologiczne w LisowicachTo był jeden z lepszych wyjazdów. Do rekordu brakuje nam sporo, ale ekipę mamy wyśmienitą, a humory jeszcze bardziej. Tuż przed dziewiątą zbieramy się pod Biedronką. Ludzi wokół mnóstwo, jak to w sobotę rano, wszyscy zmierzają na zakupy, potem na porządki w domu i sprzątanie. My sobotni poranek postanawiamy poświęcić na co innego – wspólne spędzenie czasu w gronie przyjaciół, przejażdżkę rowerami na świeżym powietrzu i mamy zamiar odwiedzić dinozaury w pobliskich Lisowicach – tak tak, to ta wiocha niedaleko Lublińca, ale jak się okaże na miejscu, wcale taką wiochą nie jest i w niejednym bije nas na głowę. A w dinozaurach na pewno. Po raz pierwszy wyjeżdżamy na dwie grupy. My startujemy z Zawadzkiego, a druga grupa zaczyna rajd w Kolonowskiem, jest to więc pierwszy Rajd Znienacka, który można określić „gwiaździstym”. Gwiazda ta trochę jeszcze niekształtna i niezdarna, ale od czegoś trzeba zacząć, może w przyszłości wyjdzie lepiej.
Rajd rozpoczynamy od prezentacji naszych nowych czapek – specjalnie zamówionych dla naszego oddziału, na których widnieje nasze logo; kurier właśnie je przywiózł i dziś przechodzą chrzest bojowy. Od razu je ubieramy i dzięki temu wszyscy dokoła widzą, kto jedzie.

Z Hubertusa przez Dąbrówkę i Świbie na Nienacek

włącz .

Nineacek - 254 m n.p.m.Pora na rajd nietypowa, bo to już popołudnie, ale i rajd nietypowy, dziś na zakończenie zasiada­my do grilla, a tego jeszcze na naszym rajdzie nie było. Za­miast więc wyruszać w trasę rankiem, zbieramy się pod Bie­dronką wczesnym popołu­dniem, przed nami trzydzieści kilometrów trasy, słońce ele­gancko przyświeca, nie ma upa­łu, pogoda wprost wymarzona na rower. Grupka rajdowa stop­niowo się konsoliduje i o czter­nastej jesteśmy gotowi do wy­jazdu. Jeszcze ostatnie przygo­towania, niebieskie czapki na głowach i… zaczynamy. Wyśli­zgujemy się spod Biedronki na główną ulicę Zawadzkiego, tro­chę jedziemy ścieżką rowerową i skręcamy w kierunku gminy. Na dębowej alei zbliżamy się do naszej nowej siedziby w OPS-ie i żartujemy, że już dojechaliśmy do celu – jeszcze rajd się na dobre nie rozpoczął, a my je­steśmy na mecie, szybko poszło. Trochę jednak nam szkoda trasy, więc mijamy stare przedszkole, przejeżdżamy na Siedlungi i skręca­my na Bambyn, tak tak, na stary, dobry Bambyn. Pamiętacie jeszcze to miejsce? Przepiękna mała polan­ka na skraju lasu tuż przy polnym strumyczku, miejscu niezliczonych wycieczek szkolnych, dni sportow­ca, wagarowicza, także prywatnych wypadów po szkole? Kiedyś jedno z najatrakcyjniejszych miejsc wy­poczynku, dziś na uboczu, odcięte od świata, zarośnięte i zapomniane. Właśnie obok niego przejeżdżamy, mijamy strumyk i wyjeżdżamy na łąki.

Rajd Rododendrona 2025

włącz .

Rododendrony na zamku w KątachTym razem rododendrony przyćmiły wszystko. Wreszcie trafiliśmy idealnie i mogliśmy podzi­wiać rododendrony w ich pełnej krasie, a te jakby specjalnie wystroiły się na nasze odwiedziny i powitały nas przy zamku w Kątach w iście królewskim stylu – prze­piękne krzewy okraszone jeszcze prze­piękniejszymi kwiatami przysłoniły wi­dok samego zamku. Kto nie był i nie wi­dział, nie zrozumie, my widzieliśmy i długo tego widoku nie zapomnimy.
Nim jednak będziemy się rozkoszować rododendronami, musimy do nich doje­chać. Ruszamy spod kina, gdzie spotyka­my się tuż przed dziewiątą. Chyba już wszyscy są, sprawdzamy rowery, zapaso­we dętki i takie tam, jeszcze pamiątkowe zdjęcie i zaczynamy. Obok na parkingu stoi policja, ale dzisiaj ogranicza się do dyskretnej obserwacji, i przypatruje się z boku, jak przejeżdżamy obok. Mijamy stację, skręcamy na gazownię i wjeżdżamy do lasu. I od razu, na samym początku mamy niespodziankę. Problem łańcuchowy. Zatrzymujemy się, Tomek przeprowadza inspekcję i ogłasza: „sleciała keta”. No cóż, dawno już takiej awarii nie mieliśmy. Dzisiaj kety już rzadko kiedy slatują, nie to, co kiedyś, kiedy co chwila trzeba było ją z powrotem nakładać. Tomek w ketach wprawiony, szybko ją naprawia i jedziemy dalej. Wyjeżdżamy na łąkach za gazownią, dojeżdżamy do strzeleckiej szosy, przecinamy ją i wkrótce wjeżdżamy do lasu. Najgorszy kawałek drogi mamy już za sobą.

Zlot Śladami Dawnego Hutnictwa - Regolowiec 2025

włącz .

Regolowiec 2025Szkoły gminy Kolonowskie jak zwykle nie zawiodły i na so­botni rajd wyruszyły tłumnie, było nas prawie 80 osób. Tym razem praktycznie cała trasa pro­wadziła ścieżkami leśnymi. Do Zawadzkiego dojechaliśmy Błażkową Drogą, niektórzy za­pewne po raz pierwszy. A potem były wszystkim już znane Stawy Pluderskie, które mijaliśmy od­wrotnie, od 5 do 1. Dalsza droga doprowadziła nas do Pluder, gdzie wyjechaliśmy w okolicy nasycalni. Zakład było dużo wcześniej czuć niż widać, na szczęście tylko przez chwilę. Po­tem znowu było pięknie i pach­niało lasem. Nawet nie wiemy, kiedy dojechaliśmy na polanę Regolowiec. A tam już wszystko było przygotowane na nasz przyjazd. Mieliśmy szczęście, bo byliśmy tym razem pierwsi i kolejki do po­lowej kuchni nie było. Chociaż po drodze były trzy przerwy śniadaniowe i tak każdy był głodny. No ale sił trzeba było nabrać, bo przed nami było jeszcze wiele wyzwań. Tradycyjne konkursy spraw­nościowe, a także te z wiedzy przyrodniczej i historycznej nikomu nie sprawiły większych proble­mów. Wielu z nas wróciło do domu z nagrodami, a Hania z klasy trzeciej także z pucharem za naj­lepsze zdjęcie w konkursie fotograficznym 2024.

Rajd Znienacka - Turawa

włącz .

Rajd Znienacka - TurawaDziś jedziemy na Turawę. To, jak do tej pory, nasz najdłuższy wypad, około 80 kilometrów. Mamy jednak w rowerowych wyprawach wprawę i na pewno damy radę. Pod Biedronką zbierają się pierwsi uczestnicy i wkrótce jest nas już spora gromadka. Niebieskie czapki migają wśród zmie­rzających do Biedronki klientów na poranne zakupy, jeszcze ostatnie przygotowania, ostatnie sprawdzenie i… ruszamy. Je­dziemy wzdłuż Zawadzkiego do samego ronda i nowo powstałej stacji benzynowej, gdzie staramy się dostać na ulicę Strzelecką i dalej do lasu na zamek. Całe skrzyżowanie jest jednak tak za­projektowane, że ani na rowerze, ani na piechotę nie da się go bez­piecznie przejść. Żadnego przej­ścia dla pieszych, żadnego prze­jazdu dla rowerzystów, komplet­nie nic. Idziemy więc kawałek wzdłuż drogi i przechodzimy na drugą stronę tuż przy torach, po czym wtapiamy się wreszcie w las i możemy odetchnąć z ulgą – najbardziej wątpliwy kawałek trasy mamy za sobą.

Zapraszamy do Berlina

włącz .

Zapraszamy do udziału w wyprawie szkoleniowej do

Zielonej Góry

oraz

Stolicy Niemiec - Berlina

Oddział Zakładowy PTTK "Huta Andrzej" w Zawadzkiem zgodnie z kalendarzem imprez organizuje w dniach 3-5 października 2025 r. wyprawę szkoleniową do Zielonej Góry i Berlina (stolicy Niemiec) z bazą w Hotelu "Qubus" w Zielonej Górze.

Wyniki konkursu foto 2024

włącz .

Grand Prix - Hania SmieskolPodsumowano wyniki konkursu FOTO 2024 - "Historia Mojej Ojcowizny w Dolinie Małej Panwi Utrwalona w Fotografii". Konkurs przeprowadzono w dwóch kategoriach: junior i senior. Jury konkursu miało niełatwe zadanie wyłonić najlepsze zdjęć wśród wszystkich nadesłanych. W kategorii junior przyznano trzy nagrody i trzy wyróżnienia, w kategorii senior nagrodzone zostały trzy zdjęcia, a dwa otrzymały wyróżnienia. Przyznano także nagrodę Grand Prix.

Reklama