PTTK Zawadzkie

Bieszczadzkie reminiscencje

. Utworzono

BieszczadyWyruszamy

Bieszczady są daleko. I są rozległe. Bardzo. Jeszcze o tym nie wiemy, ale wkrótce się przekonamy. Na razie stoimy na parkingu przy kościele, powoli milkną dzwony, które zdają się śpiewać właśnie w tej chwili, by specjalnie dla nas odegrać pochwalną pieśń. Przez chwilę przemyka przez myśl: „nawet Bóg cieszy się naszą radością”, a wraz z ulatniającymi się o poranku dźwiękami zostaje z nami Jego obecność. Nie, aż tak chyba wyjątkowi nie jesteśmy, gdzież nam do tak wysokich progów, pewnie to tylko przypadek. Później nadlatuje następne skojarzenie: „to sprawka proboszcza, wszak startujemy z jego parkingu”, ale i z tym wyróżnieniem jest kłopot, w końcu jest za piętnaście siódma, za chwilę w kościele msza i z niebiańskich uniesień lądujemy twardo na podłożu, czekając na autobus, który zabierze nas w Bieszczady.

Szlakiem na niemiecki most

. Utworzono

Betonowy most z 1936 rokuPo kilku wyprawach rowerowych na kolejną wybraliśmy się pieszo. I to bynajmniej nie z powodu przygód dętkowych, jakie nas spotkały na poprzedniej, rowerowej. Niedzielne popołudnie zarezerwowaliśmy na odświeżenie historii zawadczańskich mostów. Trasa wiodła przez Malepartus na Lyszczok, później wzdłuż drogi na Koszwice i ostatecznie przez Świerklę zrobiliśmy kółko dookoła Zawadzkiego. Dwa mosty są czynne do dziś, dwóch pozostałych już dawno nie ma, trochę zapomniane, na uboczu, skrywają swoje tajemnice ukazując zaledwie ich rąbek poszukiwaczom starych dziejów. Spacerując po ich resztkach można jakby żywcem przenieść się w ich czasy.

Rajd Rododendrona

. Utworzono

Grupa rowerowa na zamku w KątachRododendrony kwitną zazwyczaj w maju i czerwcu, ale na Rajd Rododendrona wyruszyliśmy w lipcu. A co, może nie wszystkie rododendrony o tym wiedzą, przecie nie wszystkie mają wikipedię i skąd miałyby o tym wiedzieć? W lipcu mamy zazwyczaj super pogodę i nie inaczej było tym razem. Rajd rozrósł się do przedsięwzięcia sporych rozmiarów i rozsupłał się do trzech niezależnych grup. Ze Strzelec Opolskich jak zwykle ruszyła grupa Kamieni Szlachetnych skupiająca w swoich szeregach zapalonych miłośników rowerowych przejażdżek, a że trasa ze Strzelec na Kolonowskie wiedzie przez urocze lasy, to i tym razem o skompletowanie peletonu nie było trudno i charakterystyczne żółte koszulki z pełnym uśmiechem na twarzy zameldowały się o wyznaczonym czasie na mecie w Dzikiej Chacie.
Z Zawadzkiego w tym samym czasie wyruszyła druga grupa rowerzystów, która rozpoczęła trasę tradycyjnie spod kina. Po drodze zawinęła na zamek w Kątach, a później mijając leśny stawek przebiła się na Jaźwin, gdzie zazwyczaj rosną rododendrony. Dziś z rododendronami było jednak krucho, widocznie tutejsze są bardziej szkolone i wiedzą, że lipiec to nie maj ani czerwiec. Miast rododendronów grupa trochę nieoczekiwanie „odkryła” całkiem inną atrakcję. Niedaleko leśniczówki znajdowała się kiedyś stara cegielnia i to tam zawitała nasza grupa.

Zapraszamy do Kalisza

. Utworzono

Oddział Zakładowy PTTK "Huta Andrzej" w Zawadzkiem w ramach planu imprez krajoznawczych w 2024 roku organizuje w dniu 10 sierpnia 2024 r.

wyprawę krajoznawczą do KALISZA I GOŁUCHOWA

Walory turystyczne, kulturowe i przyrodnicze są unikatowe w skali regionu, a nawet kraju. Zamek w Gołuchowie przypominający kształtem zamki znad Loary, związany był przez wieki ze znakomitymi polskimi rodami: Leszczyńskich, Działyńskich i Czartoryskich. We wnętrzu skrywa wyjątkową kolekcję waz greckich. otoczony jest malowniczym parkiem, największym w Polsce arboretum. W skład kompleksu zamkowo parkowego wchodzą również Muzea Leśnictwa. Kalisz, jedno z najstarszych miast w Polsce z najstarszym na świecie sanktuarium św. Józefa.

Rajd Młodzieży Szkolnej na Borówkową

. Utworzono

Na 8 czerwca z samego rana, bo już o godzinie 6-tej, zaplanowano ostatni w tym roku szkolnym rajd dla młodzieży. Wstać tak wcześnie było ciężko dlatego niektórzy spóźnili się na autobus a nawet musieli go gonić. Pogoda zapowiadała się wspaniale, więc cała grupa w dobrych humorach oczekiwała dotarcia do Przełęczy Lądeckiej, gdzie zaplanowano start wycieczki. Po drodze, jak zawsze, Pan Piotr ciekawie opowiadał nam o miejscu, do którego zmierzaliśmy. Byliśmy jednymi z pierwszych turystów na parkingu więc, udało się bez problemu zaparkować autobus.

Rajd Niespodzianka z przygodami

. Utworzono

Grupa Niespodzianka w pełnej krasieMiałby być przygody? I były. Plan imprez się trochę pozmieniał i w tym terminie miało być co innego, ale nie wyszło. Prezes wpadł więc na pomysł, by zorganizować coś nowego i tak wyszedł Rajd Niespodzianka – Kolarski Rajd z Przygodami.

Na starcie pod kinem w Zawadzkiem stawiło się kilkunastu uczestników i parę minut po dziewiątej wyruszyliśmy w trasę. Trochę niecodziennie, bo inaczej niż zwykle, przejechaliśmy obok starego kościoła, minęliśmy dawne biura Izostalu, wyjechaliśmy przed cmentarzem na główną drogę i wreszcie objeżdżając rondo wjechaliśmy do lasa. No, może niezupełnie, bo w las skręciliśmy dopiero za „S”-ami, a do tego czasu na wąskiej, asfaltowej drodze zdążył się za nami uzbierać sznurek samochodów, w tym nawet autobus. Za „S”-ami skręciliśmy w prawo i tu odetchnęliśmy z ulgą – nareszcie na łonie natury, z dala od aut, przy pięknej, słonecznej pogodzie. Wjeżdżamy więc w znane nam oblicza zawadczańskiej natury i jej nie poznajemy. Tu, gdzie jeszcze niedawno rósł las, wyziera pusta przestrzeń. Daleko, gdzieś na horyzoncie widać stare drzewa, ale wyglądają jakby inaczej. Czy to na pewno jeszcze nasze stare, dobre lasy, które znaliśmy od małego? Czasami trudno się nawet zorientować, w którym jesteśmy miejscu. Wycinki, jakie nasze lasy przeszły ostatnimi laty, zmieniły je nie do poznania i nawet wytrawni znawcy leśnych ścieżek Doliny Małej Panwi mogą mieć problemy z rozpoznaniem terenu. A te stare drzewa, no cóż, nawet one, to trochę jakby umowa, bo czy drzewa, które mają 40 lat, są stare?

Zawrat - Zakopane 2024

. Utworzono

Zawrat, Świnica, Gęsia Szyja, Czerwone Wierchy, Jaskinia Mroźna, Kalatówki, Murowaniec – to tylko niektóre z miejsc, które znalazły się na liście naszych podejść. Tegoroczna wycieczka do Zakopanego przejdzie do historii pod znakiem niepewnej pogody i nieudanych ataków szczytowych. No cóż, nie zawsze trafiają się sprzyjające warunki i trzeba wykorzystać, co natura daje.

Najlepsza pogoda szykowała się podczas drugiego dnia pobytu w Zakopanem. Po śniadaniu kilka grup wyruszyło na tatrzańskie podboje. Najbardziej ambitna zaplanowała wejście na Świnicę. Ruszyła szlakiem na Murowaniec, by stamtąd podjąć próbę wejścia na szczyt. Pogoda nie torpedowała zamiarów, chociaż już z samego rana było czuć porywiste podmuchy wiatru. Szczęściem nie padało i na deszcz się nie zanosiło. W trakcie wchodzenia wiatr zaczął się wzmagać, a wkrótce z telefonów posypały się ostrzeżenia TOPR-u o nadciągających silnych podmuchach w górnych partiach gór. I rzeczywiście, nawet na Murowańcu już dość mocno dmuchało. Nasza ekipa po naradzie zdecydowała, że nie będzie ryzykować i zamiast na Świnicę, poszła w kierunku Gęsiej Szyi.

Rajd Rododendrona

. Utworzono

OZ/PTTK Huta Andrzej w Zawadzkiem zaprasza na

Rajd rowerowo-kajakowy - Zamek Kąty 2024

Rajd zaplanowany jest na 20 lipca 2024 r. (sobota)

Program rajdu:

Spływ kajakowy - start Przystań Świerkle

8:30 - 12:30 - spływ do przystani Dzika Chata w Kolonowskiem

Rajd kolarski:

9:20 - 9:30 - zbiórka, Zawadzkie, Plac Hutnika
9:30 - 12:30 - przejazd trasami Doliny Małej Panwi do mety przy przystani Dzika Chata w Kolonowskiem
12:30 - 13:30 - posiłek turystyczny
13:30 - 13:50 - "niespodzianka" z nagrodami, zakończenie rajdu

Wpisowe:

Grupa rowerowa - 25zł członkowie PTTK, 30zł sympatycy turystyki
Kajaki/spływ - 50zł + 25zł (osoba w kajaku dwuosobowym), 80zł + 25zł (kajak jednoosobowy)

Zgłoszenia z wpisowym przyjmowane są do dnia 16 lipca 2024 r. (we wtorki i czwartki w godz. 10:00 - 12:30 w biurze PZ/PTTK Zawadzkie, ul. Dworcowa 3a, Plac Hutnika)

Kierownictwo rajdu:

Komandor/kwatermistrz - Jerzy Czech
Kierownik spływu kajakowego - Ireneusz Ludwig
Kierownik trasy kolarskiej - Adrian Sowiński
Sekretariat - Renata Czech

Bez zapasowej dętki już nigdzie nie jedziemy

. Utworzono

KośmidryTo był najlepszy z dotychczasowych rajdów. Znienacka do Lubecka pobił na głowę wszystko, czegośmy dokonali do tej pory. A najważniejsze, że od dziś wszyscy wiemy, że bez zapasowej dętki i podręcznego warsztatu już nigdzie na rowerach się nie ruszamy. Aż cztery razy zatrzymywaliśmy się po drodze z powodów... technicznych, no dobra, nazwijmy to po imieniu - pana. Wiecie, co to jest pana? Jak się na rowerze jedzie? Wiecie? Tak? To tylko się wam tak wydaje. Nam się też wydawało, ale wczoraj się dowiedzieliśmy, co to naprawdę znaczy. To nieprawda, że "pana" to przypadek, który się może zdarzyć. To nieprawda, że zdarza się rzadko. To nieprawda, że jak raz się zdarzy, to później powinno być długo spokojnie. Nie. To tak nie działa. To działa zupełnie inaczej. I jak ktoś myśli, że mu się uda, to może się srogo pomylić. Bo jak się zacznie, to może się nie umieć skończyć.

Reklama